Przejdź do treści

Używanie Tarota do odkrycia Twojego znaku wschodzącego

Osoba ciągnąca kartę tarota nad mapą astrologiczną.

Jednym z najważniejszych, jeśli nie najważniejszym, elementem w obliczaniu i interpretacji horoskopu urodzeniowego jest dokładna godzina urodzenia, która określa ascendent, a wraz z nim konfigurację położenia planet i znaków w 12 domach. Ta informacja jest jednak najtrudniejsza do zdobycia, ponieważ wiele, jeśli nie większość osób, które przychodzą po poradę astrologiczną, początkowo nie zna dokładnej godziny swojego urodzenia.

Zostawia nas to z niekompletną kartą, bez głównego identyfikatora charakterystycznego dla danej osoby, jakim jest ascendent, i bez określonych obszarów życia, w których planety w znakach najbardziej się manifestują, czyli domów. Chyba że ktoś korzysta z horoskopu solarnego – gdzie ascendent jest umieszczony w położeniu Słońca w horoskopie, a podział domów wynika z tego położenia. To właśnie uzasadnia, dlaczego w popularnej astrologii masowej sugeruje się, aby ludzie zwracali uwagę na swoje znaki słoneczne, a nie tylko na ascendenty. Jest to mniej precyzyjne i osobiste w porównaniu z pełnym horoskopem urodzeniowym, ale niektórzy wierzą, że wciąż może dawać pewien wgląd. Rzeczywista wartość tego podejścia może być dyskusyjna, ale to temat na inny post.

Jednym z ciekawych sposobów, które znalazłam, aby w pewnym stopniu przezwyciężyć ten brak wiedzy o dokładnej godzinie urodzenia, jest użycie tarota. Istnieją znane powiązania między konkretnymi kartami a znakami astrologicznymi, zarówno w wielkich arkanach, jak i w kartach dworskich. Samo zapytanie o ascendent klienta i wyciągnięcie karty może teoretycznie dać wyobrażenie o jego znaku wschodzącym, ale nie jest to pewne i zdecydowanie nie jest tak precyzyjne jak znajomość dokładnej godziny. Jest to podobne do znajomości (lub zgadywania) w przybliżeniu około 2 godzin.

Nie jestem pewna, czy może to być naprawdę sprawdzona i pewna metoda, ponieważ zdarzają się zarówno trafienia, jak i pudła, gdy próbuje się jej z kimś, w tym ze mną, czyj ascendent jest już znany, w celu przetestowania. Ale co zaskakujące (a może nie), według mojego doświadczenia było całkiem sporo trafień, i to przy pierwszym losowaniu. Oczywiście pytanie wielokrotnie, aż do uzyskania „właściwej odpowiedzi” mija się z celem i dotyka innego tematu, jakim jest znaczenie wielokrotnego zadawania tego samego pytania w tarocie.

Moim zdaniem może to być jednak punkt wyjścia. Podczas rektyfikacji godziny urodzenia można na przykład skonsultować się z tarotem przed uwzględnieniem i przeanalizowaniem różnych danych o osobie, takich jak różne znaczące wydarzenia życiowe, ich daty i ich związek ze znanym horoskopem. Albo może po. Może to dać wskazówkę, jeśli nie definitywną odpowiedź o możliwym ascendencie. A znajomość samego znaku bez dokładnej godziny może być właściwie wystarczająca pod względem układania domów, jeśli używa się systemu całych znaków. Oczywiście nie będzie to wystarczające dla Placidusa i innych systemów domów opartych na kwadrantach, ale jednak.

Jeśli ktoś chce spróbować, można to zrobić z całą talią 78 kart, ale aby uzyskać natychmiastowe i bardziej pewne odpowiedzi, możliwe jest użycie tylko odpowiednich kart, które są powiązane z 12 znakami astrologicznymi – wielkie arkana lub 12 kart dworskich (bez paziów) lub obie grupy. Osobiście świetnie się przy tym bawiłam.