Przejdź do treści

Dwa cykle księżycowe i Uran – nieoczekiwany wpływ

Dwa księżyce w różnych cyklach na mapie astrologicznej.

Ta pełnia Księżyca w Lwie, która ma miejsce właśnie teraz, jest tak naprawdę momentem osobistej ponownej oceny. Nawet gdy w znaku pełni Księżyca nie ma planet ani punktów, lub w odpowiadających mu stopniach w 3 znakach kardynalnych, wciąż może mieć wpływ na niektóre kwestie, które są osobiście istotne.

Zdecydowanie ma to związek z nowym rozwojem, który rozpoczął się w sierpniu 2024 roku wraz z nowiem w Lwie i stał się głównym punktem uwagi przez ostatnie 6 miesięcy. Pochłaniał wiele uwagi, jak przystało na wszystko, co związane ze Lwem, i towarzyszyła mu zabawa i radość, co również jest typowe. Miał też element charakterystyczny dla wszystkich znaków ognia (Lwa, Strzelca i Barana), czyli intuicję – zdolność uchwycenia istoty sytuacji w mgnieniu oka, pomijając liniowe gromadzenie informacji.

Element ponownej oceny najwyraźniej pochodzi z trudnego aspektu pełni Księżyca (i przeciwstawnego Słońca) do Urana w Byku. Spowodowało to nagłe uświadomienie, po którym nastąpiła zmiana kursu, co właściwie powinno się wydarzyć przy Uranie, coś w rodzaju spodziewanego niespodziewanego zwrotu. Mimo zwyczajowego znaczenia pełni Księżyca jako czasu kulminacji i zakończenia, spełnienia rzeczy rozpoczętych w czasie nowiu w tym samym znaku 6 miesięcy wcześniej, tym razem nie było tak do końca, dzięki silnemu wpływowi Urana.

Oczywiście jest to ocena post factum, a nie coś, o czym się myśli i co się realizuje w pełnej świadomości tego, że to właśnie te czynniki astrologiczne się rozgrywają. Ale nawet gdyby była ta świadomość, moim zdaniem nie zrobiłoby to wielkiej różnicy.

Wszystko to dzieje się w czasie zamknięcia innego cyklu księżycowego, znacznie większego – powrotu księżycowego progresywnego Księżyca. Ostatni raz miało to miejsce w czerwcu 1997… Nie mogę się powstrzymać od zastanawiania się, czy te dwa cykle są ze sobą powiązane, czy raczej wpływają na siebie nawzajem, będąc obydwa cyklami księżycowymi, choć dość różnymi w zakresie. Wydaje się, że przedmiot uwagi od zeszłego sierpnia podczas nowiu w Lwie aż do dzisiejszej pełni był również manifestacją progresywnego powrotu księżycowego, który był dokładny w październiku, i oczywiście był odczuwalny kilka miesięcy przed i po, co pięknie zbiega się z tym cyklem Księżyca w Lwie z ostatnich 6 miesięcy.

Ten progresywny powrót księżycowy nie zachodzi w Lwie, więc gdyby tak było, związek między tymi dwoma cyklami księżycowymi mógłby być jeszcze silniejszy. Ale nadal sprawia, że kwestie doświadczane w ciągu ostatnich 6 miesięcy wyróżniają się, szczególnie emocjonalnie, i to w dość pozytywny sposób, jak można się spodziewać po progresywnym powrocie księżycowym, który nie jest zbyt negatywnie aspektowany. Najlepiej można to opisać jako połączenie nowego i ekscytującego rozwoju (Lew, znak ognia) i poczucia powrotu do siebie, co jest efektem progresywnego powrotu Księżyca.